Leczenie na odległość — czy to możliwe?

Na świecie istnieją różne metody leczenia osób chorych lub w jakiś sposób sparaliżowanych. Najczęściej uciekamy się jednak do tradycyjnej medycyny, czemu nie ma się co dziwić — w końcu to ona jest najbardziej rozwinięta. Niemniej jednak nie warto zapominać o leczeniu niekonwencjonalnym, które często potrafi zaskakiwać.

Bioenergoterapia — cud czy niewidoczne lekarstwo?

uzdrawianie na odległośćKiedy mówi się o ozdrowieniach, zazwyczaj myśli się o cudach czy zwyczajnym szczęściu. Jak przekonują bioenergoterapeuci nie zawsze osoba, która nagle poczuje się lepiej, została tknięta boską ręką. Często wobec takich ludzi zastosowano właśnie metodę leczenia niekonwencjonalnego opartego na energii. Wyczuć ją mogą nawet osoby, które nie praktykują nauk związanych z tą dziedziną wiedzy. Wystarczy, by ktoś zbliżył dłoń np. do twarzy, a mimo iż będzie się miało zamknięte oczy, wciąż będzie można odczuć pewien dyskomfort i poczuje się czyjąś obecność. Jest to przykład oddziaływania na naprawdę niewielką skalę. Co natomiast można powiedzieć na temat leczenia w ten sposób drugiego człowieka, nawet przy nim nie stojąc? Uzdrawianie na odległość, jak twierdzi bioenergoterapeuta, jest możliwe nawet spoza granic kraju. Często wystarczy wyłącznie zdjęcie osoby chorej lub poszkodowanej, a dzięki odpowiedniemu rytuałowi, pacjent obudzi się o wiele zdrowszy, niż był wcześniej. Przesłana energia zdrowego człowieka ma na celu wzmocnić organizm chorego i pomóc mu w jego odbudowie.

Taką technikę najczęściej wybiera się w przypadku chorób, które bardzo trudno leczy się tradycyjnymi metodami. W takich sytuacjach warto korzystać ze wszelkich form dodatkowego wsparcia, a bioenergoterapia z pewnością do takich należy. Oczywiście nie trzeba leczyć się na odległość, gdyż specjalne masaże energią wykonywane są też stacjonarnie.