Zepsuta drukarka biurowa

Pracuję jako kadrowa w jednej z firm produkcyjnych. Drukuję codziennie bardzo dużo dokumentów, bez których moja praca nie funkcjonowałaby w sposób właściwy. Ostatnio, gdy próbowałam wydrukować ważne pismo do księgowości, coś zaczęło dziać się ze sprzętem. Mianowicie w drukarce zacinał się papier, albo wychodziły porwane kartki. Nie wiedziałam co się dzieje, wiec poszłam z tym do szefa. Ten powiedział, że trzeba oddać ją do naprawy.

Oddanie drukarki do serwisu

polecany serwis drukarek - łódźDowiedziałam się od przełożonego, że to ja muszę poszukać dobrego serwisu, który zajmie się naprawą, w miarę po niskich kosztach. Nie wiedziałam, gdzie mam takiego miejsca szukać. Zadzwoniłam więc do męża, który jest informatykiem, żeby doradził mi, co mam zrobić w tej sytuacji. Usłyszałam od niego, że polecany serwis drukarek – łódź będzie odpowiednim miejscem, na oddanie sprzętu. Postanowiłam tam zadzwonić. Okazało się, że jak najbardziej podejmą się wyzwania naprawy mojej drukarki biurowej. Podpytałam od razu o koszt naprawy, nie chciałam zbytnio narażać firmy na koszty. Dowiedziałam się, że nie będzie to duży koszt, chyba że jest to coś poważnego. Zaryzykowałam i oddałam sprzęt do tej firmy. Gdy tylko firma zajęła się moją drukarką, to okazało się, że podajnik papieru jest uszkodzony i trzeba go wymienić na nowy. Nie była to droga rzecz, więc pospiesznie ją wymienili. Przy okazji poprosiłam ich o wymianę tonera, gdyż ten który, posiadałam był już na wyczerpaniu, a sama nie za bardzo umiałam go wymienić. Tak też zrobili i przywieźli mi ją już następnego dnia do biura. Szef był zadowolony, ze sprawnie sobie z tym poradziłam. Ja też byłam z siebie dumna, ale bez męża raczej bym sobie nie poradziła. Koszty naprawy okazały się stosunkowo małe, gdyby jednak były bardzo wysokie, to musiałabym poprosić szefa o zakup nowej drukarki.

Na całe szczęście naprawa okazała się błahostką i już następnego dnia mogłam zacząć drukować nową serię dokumentów, które były niezbędne do mojej pracy. Nie naraziłam firmy na duże koszty, ale w sumie to, że drukarka się zepsuła, nie było moją winą, tylko podajnika, który był już wyeksploatowany. Najważniejsze, że mogę od tej pory na spokojnie drukować papiery, nie martwiąc się o zastój w pracy, a moja drukarka świetnie drukuje teraz dokumenty. Jestem z tego tytułu bardzo szczęśliwa.